Co się dzieje z Tigerem Woodsem?

Ledwie kilka dni po tym, jak ogłosił, że od dawna nie czuł się lepiej, Tiger Woods został zatrzymany przez policję za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających. Z policyjnego raportu wynika, że nie był pijany. „To efekt mieszaniny leków, które zażyłem” – napisał w oświadczeniu.

Do zatrzymania Woodsa doszło w poniedziałek nad ranem. 41-letni golfista trafił do więzienia na Florydzie, z którego po kilku godzinach wypuszczono go za kaucją, którą sam opłacił. 5 lipca stanie przed sądem. Policjanci postawili mu zarzut prowadzenia samochodu pod wpływem środków odurzających. We wtorek opublikowano szczegółowy raport z zatrzymania.

Funkcjonariusze napisali, że samochód Woodsa miał dwie przebite opony i porozbijane zderzaki. Gdy podeszli do auta, silnik pracował, ale kierowca spał. Musieli dobudzić Woodsa. Zaznaczono, że miał zapięte pasy bezpieczeństwa.

„Mówił wolno i niewyraźnie. Mamrotał. Nie do końca wiedział, co się dzieje. Nie był w stanie samodzielnie przejść kilku metrów”, tak opisują spotkanie z Woodsem policjanci.

Zaznaczono, że Woods kilkukrotnie zmienił wersję tego, skąd jedzie i jaki jest cel jego podróży. Po kilku próbach stwierdził, że nie ma pojęcia, gdzie się znajduje. Powiedział też, że brał kilka rodzajów leków, w tym dwa przeciwbólowe.

Policjanci podkreślili, że Woods podczas całego zatrzymania nie sprawiał żadnych problemów i starał się współpracować. Zgodził się na badanie alkomatem – wykazało, że był trzeźwy – oraz badanie próbki moczu.

W poniedziałek Woods wydał oświadczenie, które pokrywa się z tym, co odnotowali policjanci. „Nie byłem pijany. Mój organizm w nieoczekiwany sposób zareagował na leki. Nie zdawałem sobie sprawy, że mieszanka różnych leków wpłynęła na mnie tak silnie. Zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji i biorę pełną odpowiedzialność za to, co zrobiłem. Przepraszam moją rodzinę i przyjaciół, a także fanów. Sam od siebie wymagam więcej. To się już nigdy nie powtórzy.”, czytamy.

Nike zostaje, rywale wspierają

We wtorek firma Nike oświadczyła, że zatrzymanie Woodsa nie wpływa na kontrakt firmy z golfistą. Inni sponsorzy golfisty na razie milczą.

Świat golfa z wielkim smutkiem przyjął do wiadomości doniesienia o zatrzymaniu Woodsa. „Ciężko było oglądać jego zdjęcie z zatrzymania na każdym kanale telewizyjnym”, stwierdził Bubba Watson.

„Miał cztery operacje kręgosłupa, kto z nas może wiedzieć, jak to jest? Musi mierzyć się z wieloma rzeczami. Ludzie szybko wyciągają wnioski. W większości błędne”, powiedział Bill Haas.

„Każdy z nas ma gorsze chwile, a Tiger jest człowiekiem, o czym się często zapomina. Martwimy się o niego jak o przyjaciela i będziemy chcieli mu pomóc. Nie wiemy, jaka jest przyczyna, ale chcemy, żeby miał się lepiej”, dodał Watson.

„Życzę mu wszystkiego dobrego. Mam nadzieję, że jeszcze wróci do zawodowego grania, PGA Tour go potrzebuje. Jestem jego fanem i przyjacielem. Widzę, że sobie nie radzi. Potrzebuje wsparcia od ludzi i ja też mu je dam”, oświadczył Jack Nicklaus.

Kontuzja

Tak głośno o Woodsie z powodów pozasportowych ostatnio było w 2009 roku, gdy wybuchł seksskandal z nim w roli

Woods od lat walczy z kontuzją kręgosłupa. Przeszedł cztery operacje pleców, ostatnią w kwietniu tego roku. W zeszły m tygodniu wydał komunikat, w którym oświadczył, że tak dobrze nie czuł się od lat, ale w tym sezonie na pewno już nie

Woods przez 683 tygodnie był liderem światowego rankingu, wygrał 79 turniejów w PGA Tour, w tym 14 turniejów wielkoszlemowych. Ale od początku 2014 roku jego kariera jest na równi pochyłej. Od tamtej pory zagrał w zaledwie 19 turniejach, tylko raz zakończył zawody w pierwszej dziesiątce. W rankingu golfistów spadł na 876. miejsce. Na zawodowy triumf czeka już cztery lata, na wygraną wielkoszlemową dziewięć. I wszystko wskazuje na to, że jeszcze poczeka…