Adam Kszczot: Bawię się golfem

Gdy Adam Kszczot wracał w sierpniu z Londynu z obronionym tytułem wicemistrza świata w biegu na 800 m, zgromadzeni na lotnisku fani gratulowali, a dziennikarze dopytywali o szczegóły startu, o tajniki biegowego treningu. My postanowiliśmy porozmawiać z lekkoatletą o… golfie.

Czy golf może stać się w Polsce tak popularny jak lekkoatletyka?

Będzie ciężko. Aby przekonać się do golfa, trzeba przynajmniej raz pojechać na pole, wziąć kij i spróbować uderzyć. Wiadomo, że nie każdemu się to spodoba, ale to przynajmniej obali pewien stereotyp.

Zatem gdyby Tobie dać kij, na przykład lob wedge’a, do ręki, to…?
To posłałbym piłkę na jakieś 60 metrów. Nie wiem, jaki jest mój rekord odległości, bo na driving range’u bywam rzadko, za to chipping mam niezły i puttowanie nie najgorsze. Zabieram często kije na zgrupowania i w wolnych chwilach ćwiczę krótsze uderzenia.

Skąd taki pomysł?

Golf od zawsze wydawał mi się atrakcyjny, ale na dobre zaraził mnie nim Antoni Niemczak [jeden z najlepszych polskich maratończyków lat 80. – przyp. red.]. Od dwóch lat jeździmy na zgrupowania do prowadzonego przez niego ośrodka w amerykańskim Albuquerque w stanie Nowy Meksyk. A że pod oknem jest pole golfowe, to żal byłoby nie spróbować. Cztery razy zagrałem tam dziewiątkę, raz udało się nawet przejść osiemnastkę. Na tyle mi się spodobało, że kupiłem pełny zestaw używanych kijów z Wielkiej Brytanii. Moja gra na razie nie pozwala zastanawiać się, czy są dobrze dobrane, czy nie, ale najważniejsze, że bawię się golfem. To świetna forma wypoczynku, odskocznia i moment, w którym możesz wyłączyć telefon i wszystko odstawić na bok. Dla mnie to przyjemna strona sportu, zupełnie inna od tego, co robię na co dzień.

Czy miałeś okazję zagrać na którymś z polskich pól?

Jeszcze nie, ale jestem umówiony z Markiem Plawgo, że jak tylko rozpocznę okres biegowego roztrenowania, to pojawię się u niego na polu A&A w Pabianicach. Nie planuję startów w turniejach, skupiam się oczywiście na bieganiu, łapiąc najlepsze lata w karierze. Golf pozostaje odskocznią, ale po sezonie, jeszcze przed narodzinami syna, może potrenuję na symulatorach…

Zdarza Ci się oglądać golfa np. w telewizji?
Chętnie oglądam zawodowe turnieje i obserwuję, jak w ostatnich latach ten sport się zmienia. Jeszcze kiedyś nikogo nie dziwił starszy pan z brzuszkiem, a teraz większość pro to młodzi, wysportowani gracze. Widać, że dużo czasu poświęcają na trening uzupełniający, rozwijający siłę i dynamikę. Wkradła się do tego sportu nauka i etos ciężkiej pracy treningowej.

Adam Kszczot  – urodzony 1989 r. w Opocznie. Wicemistrz świata w biegu na 800 m z Pekinu (2015) i Londynu (2017), dwukrotny mistrz Europy (Zurych 2014, Amsterdam 2016), trzykrotny halowy mistrz Starego Kontynentu. Wielokrotny medalista mistrzostw kraju, rekordzista Polski na 600 metrów. Reprezentant klubu RKS Łódź.

fot. Aleksandra Szmigiel-Wiśniewska

Tekst: Anna Kalinowska

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDunne ograł McIlroya, triumf USA
Następny artykułAmanda Majsterek i Alejandro Pedryc na podium w PZG Masters
avatar
Magazyn golfowy Golf&Roll | najświeższe informacje dotyczące golfa w Polsce i na Świecie, szereg porad dotyczących gry udzielanych przez najlepszych zawodowców, reguły, ciekawe wywiady, autorskie artykuły, rozbudowana sekcja dla początkujących oraz blogi tworzone przez osoby opiniotwórcze dla całego środowiska .