Peter Bronson: Uderzenia z bunkrów (technika + przydatne ćwiczenie)

„Czy dominujesz nad bunkrem?” , zapytano mnie kiedyś w Hiszpanii. Odpowiedziałem, że to raczej niemożliwe. Bunkry to niekończące się, rozmaite piaskowe kombinacje, złe położenia i trudne pozycje. Teraz rozumiem, że dominacja oznacza swojego rodzaju podejście, nastawienie, hardość, która rodzi kreatywność. Uderzenia z bunkrów – poznajcie zasady tego typu uderzeń.

Hiszpańscy golfiści uwielbiają popisywać się swoimi umiejętnościami, zwłaszcza w bunkrach. Któryś z nich pochwalił się kiedyś: „spędzam więcej czasu na piasku niż niejeden matador”. Gdy tak wchodził do bunkra z podniesioną głową i wyprostowaną piersią niemal słyszałem dźwięk trąb corridy.

Posiadacze wysokich handicapów mają problemy w bunkrach głównie dlatego, że słaba technika owocuje złym doświadczeniem. Każdy wie, jak to jest, gdy uderzysz zbyt głęboko (fat) i piłka stoczy się z powrotem tuż pod twoje stopy. Albo co gorsze weźmiesz za mało piasku (thin) i znajdziesz się po drugiej stronie greenu w jeszcze większych opałach. Te okropne przypadki powodują strach przed piaskiem, którego nie łatwo się pozbyć.

Po pierwsze będziesz więc musiał/musiała popracować nad techniką. Podam kilka prostych pomysłów na to, jak ćwiczyć; zanim się zorientujesz pozbędziesz się strachu, rozluźnisz się, a gra z piasku przyniesie ci dużo satysfakcji.

Uprość swoje ustawienie:

Twoja postawa powinna być taka, jak do normalnego pitchaa. Nie przykucaj i nie martw się o to, czy „otwierasz główkę kija w kierunku celu” albo że „otwierasz swoją postawę”. Takie „otwarcie” byłoby ci tylko potrzebne, aby zagrać miękkiego, loba ze spinem, który w 9 na 10 przypadków nie będzie ci potrzebny – greeny w Polsce nie są tak szybkie. Jeśli rzeczywiście wolisz grać wyżej i bardziej miękko, poszukaj lob-wedge’a z średnim bounce’em.

JEDYNA różnica, na jaką musisz zwrócić uwagę w swoim ustawieniu, to taka, że piłka musi znajdować się 5-8 cm bliżej celu niż w normalnym uderzeniu. Oczywiście NIE chcesz uderzyć w piłkę; dlatego powinna ona leżeć bardziej z przodu, dalej od pozycji, w której zazwyczaj uderzasz piłkę.

Teraz musisz tylko zrobić odpowiedni divot.

Cel swingu:

Twój swing też nie powinien różnić się od tego, jakiego użyłbyś do pitcha: czyli około połowy lub ¾ normalnego swingu. Nie musisz w nim niczego zmieniać; zrób normalny zamach, z taką samą długością swingu z tyłu i z przodu.

Jak we wszystkich krótkich uderzeniach, odległość jest dwa razy ważniejsza niż kierunek. Ćwicz dystans, na jaki uderzasz, a kierunek poprawi się sam. Jeśli chodzi o piasek, to na odległość uderzenia wpływają 3 czynniki:

  1. Szybkość główki kija:

Szybkość zamachu powinna odpowiadać odległości, na jaką chcesz uderzyć.

  1. Loft główki kija:

Poćwicz w bunkrze ze wszystkimi wedge’ami. Użyj pitching wedge’a do dłuższych uderzeń (40-60 metrów), gap wedge’a do średnich dystansów (30-40 metrów), sand wedge’a do jeszcze krótszych uderzeń (10-30 metrów) i lob-wedge’a dla krótkich uderzeń lub uderzeń z głębokich bunkrów (poniżej 10 metrów).

  1. Ilość piasku między główką kija a piłką w impakcie:

To zależy od głębokości oraz położenia divota. Przeanalizujmy to bardziej szczegółowo.

Głębokość divota (czyli to jak głęboko uderzasz w piasek) zależy od płaszczyzny swingu, a to z kolei determinowane jest przez postawę ciała (czyli jak bardzo pochylasz się w pasie). Jeśli twoje divoty są zbyt głębokie oznacza to, że twój swing jest zbyt pionowy i nie powinieneś pochylać się tak bardzo nad piłką. I odwrotnie: jeśli divoty są płytkie lub jeśli w ogóle ich nie ma, twój swing jest zbyt płaski, więc spróbuj bardziej pochylić się do przodu.

Położenie divota (miejsce, w którym uderzasz w piasek) to zgranie tego, jak szybko twoje ręce poprowadzą główkę kija do uderzenia z tym jak szybko obrócisz swoje ciało w kierunku celu.  Im szybsze są twoje ręce, tym wcześniej uderzysz piasek; im szybciej obrócisz ciało, tym później pojawi się divot.

Ćwiczenie na świetne uderzenia z bunkra:

W związku z tym, że poprawny divot, w poprawnym miejscu jest kluczowy dla dobrego uderzenia z bunkra, często stosuję następujące ćwiczenie.

Narysuj linię w miejscu, gdzie chcesz uderzyć piasek, jakieś 2-5 cm za piłką i poprowadź ją aż między swoje stopy.

Teraz narysuj kilka divotów wzdłuż tej linii i ćwicz rzeczywiste divoty w tych właśnie miejscach. Jeśli udaje ci się wykonać serię divotów we wskazanych miejscach spróbuj tego samego z piłką. Po każdym uderzeniu zastanów się przez chwilę czy ten divot był zbyt płaski, a może zbyt głęboki, może zrobiłeś go zbyt wcześnie albo zbyt późno.

Powinieneś szybko nabrać wprawy w robieniu dobrych divotów z próbnymi swingami. Jeśli okaże się, że twój rzeczywisty swing wygląda inaczej spróbuj szybciej je przeplatać: próbny swing a następnie od razu właściwy.

Poeksperymentuj, sprawdzaj się, baw się dobrze. Wkrótce i ty usłyszysz trąby corridy.

[fot. Strzały na fairwayu ]

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBMW PGA Championship dla Alexa Norena
Następny artykułCo się dzieje z Tigerem Woodsem?
avatar
Od kilku sezonĂłw najlepszy zawodowy golfista w Polsce, lider rankingu Order of Merit. Od tego roku, po powrocie z Hiszpanii, uczy na polu Modry Las GC w Choszcznie. Zdolny zawodnik, dobry trener i jak siÄ™ okazuje utalentowany felietonista. Z "Golf&Rollem" zwiÄ…zany od zawsze.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ