Puchar Rydera pod dyktando Europy. USA potrzebuje cudu

10:6 prowadzą po dwóch dniach rywalizacji w Pucharze Rydera Europejczycy. Amerykanie muszą wygrać w niedzielę osiem z 12 pojedynków singlowych, by obronić trofeum.

Ależ to była sobota na polu Le Golf National. Jeśli któraś para pod Paryżem wygrywa, to robi to przekonująco. W końcu ani razu nie zobaczyliśmy golfistów na 18. dołku. Ba, od piątku doszły tam tylko dwa pojedynki.

W sobotnie przedpołudnie Europa wygrała trzy z czterech pojedynków i kontynuowała serię z piątku. Tylko para Jordan Spieth – Justin Thomasa obroniła jeden punkt dla reprezentacji USA. Popołudniu Amerykanie grali już lepiej, z czterech rywalizacji dwie rozstrzygnęli na swoją korzyść i tym samym jeszcze są w grze o końcowe zwycięstwo. Ale w niedzielę będą musieli się naprawdę mocno napocić, by odnieść zwycięstwo.

Wystarczy przypomnieć statystykę. W całej historii Pucharu Rydera tylko siedmiokrotnie wygrywała ekipa, która po dwóch dniach rywalizacji była z tyłu. Tylko dwa razy, gdy traciła aż cztery punkty. Po raz ostatni dokonali tego reprezentaci Europy w 2012 roku. Tamten mecz określono mianem “cudu w Medinah”. Teraz potrzebny będzie cud paryski.

Amerykanie by obronić Puchar Rydera potrzebują 14 punktów, czyli w niedzielę muszą zdobyć osiem punktów. Europie zwycięstwo zapewni 14,5 punktu, czyli cztery zwycięstwa i jeden remis w pojedynkach singlowych.

Po dwóch dniach rywalizacji Europejczycy są faworytami. Rewelacyjny debiut zalicza Tommy Fleetwood, który zdobył w parze z Francesco Molinarim cztery punkty dla swojej drużyny. Przydomek tego duetu, czyli “Moliwood” już robi karierę w sieci.

“Oni byli fenomenalni. Ale ich świetne zrozumienie to nie jest kwestia ostatnich godzin. Spędzili razem sporo czasu, dobrze dogadują się poza polem golfowym i to była dla mnie wskazówka, by ich dobrać razem do gry. Chcą razem grać, dobrze się ze sobą czują i bawią się. To było niesamowite oglądać jak grają”, komplementował kapitan Europy Thomas Bjorn.

Zastrzeżeń nie można mieć do Henrika Stensona, który grał w dwóch pojedynkach i przyczynił się do dwóch punktów dla Europy. A jak po stronie USA? Phil Mickelson, Tiger Woods, Bryson DeChambeu, Patrick Reed oraz Tony Finau – do tej szóstki było najwięcej zastrzeżeń po dwóch dniach. I w związku z nimi jest najwięcej wątpliwości przed meczami singlowymi.

Pary niedzielnych meczów:

Justin Thomas – Rory McIlroy
Paul Casey – Brooks Koepka
Webb Simpson – Justin Rose
Tiger Woods – Jon Rahm
Tony Finau – Tommy Fleetwood
Dustin Johnson – Ian Poulter
Jordan Spieth – Thorbjorn Olesen
Rickie Fowler – Sergio Garcia
Phil Mickelson – Francesco Molinari
Patrick Reed – Tyrrell Hatton
Bubba Watson – Henrik Stenson
Bryson DeChambeau – Alex Noren