Meronk nie poprawił kategorii w European Tour

92828511

Adrian Meronk nie przeszedł cuta w finałowym etapie Q-School European Tour i tym samym nie uzyska kategorii 17. Szansa na grę w prestiżowej lidze jednak ma dzięki dobremu sezonowi w Challenge Tour.

W rywalizacji na polach klubu golfowego w Lumine wzięło udział aż 156 zawodników, którzy walczyli o 25 przepustek do European Tour. Nie cztery rundy a aż sześć – to główny wyróżnik finału Q-School. Po czterech dniach cut, który przepuszczał około 70 zawodników do decydującej rozgrywki. Istny golfowy maraton.

Meronk pod górkę już miał od pierwszego dnia. Polak zaczął grę od podwójnego bogey’a na pierwszym dołku, a potem dodał jeszcze dwa tak słabe dołki, dołożył trzy bogeye, a sytuację tylko nieznacznie poprawiły dwa birdie. 79 uderzeń, czyli +8, sprawiły, że Meronk znalazł się na ogonie zaciętej stawki i potrzebował rewelacyjnej gry w trzech kolejnych dniach, by mieć szansę na przejście cuta.

Trzy kolejne rundy zagrał poprawnie – 72, 73, 72 uderzenia, ale to było za mało by myśleć o choćby zbliżeniu się do granicy cuta. Polak po czterech rundach miał wynik +10. Na finałowe granie pozwalał wynik -2. Tym samym nici z kategorii 17. w European Tour.

Katalońskie pole brutalnie zweryfikowało przedturniejowe oczekiwania, ale warto pamiętać, że Polak w Q-School wystartował niemal z marszu. Ledwie tydzień wcześniej był w Omanie, gdzie bił się w finale Challenge Tour. Zmiana stref czasowych i klimatycznych, długie podróże – to nie wymówki, ale przy rywalizacji tydzień w tydzień po cztery rundy takie detale zaczynają mieć znaczenie. Meronk, który ma za sobą dopiero pełny rok zawodowego grania, dopiero się tego uczy.

Czy Meronk zagra w European Tour?

24-letni Polak dzięki udanemu sezonowi w Challenge Tour (zajął 30. miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu) zyskał więcej możliwości w kolejnym roku. Po pierwsze, ma możliwość gry w każdym turnieju Challenge Tour. A po drugie, jako zawodnik z Top30 tej ligi ma automatycznie kategorię 18. w European Tour. A to oznacza, że w przyszłym sezonie będzie miał szansę na to, by kilka razy wystartować w turniejach prestiżowej ligi. Ile to będzie imprez, trudno oszacować dokładnie, ale zazwyczaj kategoria 18. uprawniała do kilkunastu startów. A to już jest dobra szansa.

Ten sezon Meronka nauczył nas, że Polak potrafi nadarzające się szanse wykorzystywać. Miał zagwarantowane siedem startów na zapleczu ET, a ostatecznie wystąpił w 12 imprezach. I zagrał w nich na tyle dobrze, by zagwarantować sobie stałe miejsce w drugiej lidze i prawo startów w niektórych imprezach na wyższym poziomie.