Dziennikarz sportowy w przeszłości związany ze Sport.pl, gdzie prowadził rubryki…
Podczas gdy męski golf zawodowy coraz luźniej podchodzi do kwestii strojów, w cyklach kobiecych zakazów będzie przybywać. Pierwsze regulamin zmienia LPGA Tour.
Rickie Fowler w turniejach gra w spodniach typu jogger, Nike zaczęło produkować koszulki polo bez kołnierzyków, a podczas rund treningowych w European Tour golfistom wolno grać w krótkich spodenkach. U kobiet od dawna było dozwolone więcej, ale w ostatnich latach golfistki, nie tylko te grające w zawodowych turniejach, zaczęły się ubierać coraz bardziej prowokacyjnie, podkreślać swoje atuty fizyczne, bo doskonale zdawały sobie sprawę, że to przyciągnie uwagę sponsorów i zainteresowanie kibiców, zwłaszcza w erze Instagrama. LPGA Tour wprowadzając bardziej rygorystyczny dress-code chce postawić granice.
Od poniedziałku 17 lipca w życie wchodzą nowe przepisy dotyczące ubioru zawodniczek. Vicki Goetze-Ackerman, wiceprezes LPGA, w mailu przesłanym do golfistek wymienia listę rzeczy zakazanych. Oto one:
„Zazwyczaj wprowadzamy nowe rzeczy po sezonie, gdy mamy zebrane głosy zawodniczek, teraz postanowiliśmy zadziałać szybciej w związku ze zmieniającymi się trendami w modzie. Naszym celem jest to, żeby golfistki prezentowały się profesjonalnie i w ten sposób kreowały pozytywny wizerunek gry”, tłumaczy Heather Daly-Donofrio z LPGA.
Co się stanie jeśli golfistka nie będzie ubierać się zgodnie z wytycznymi? Przy pierwszym przewinieniu zapłaci tysiąc dolarów grzywny. Każde kolejne przekroczenie przepisów będzie podwajało ostatnią karę.





