Dustin Johnson naprężył muskuły

Dustin Johnson w turnieju, w którym prawo gry mieli tylko zwycięzcy innych imprez PGA Tour, zagrał jak na lidera światowego rankingu przystało. Sentry Tournament of Champions wygrał w oszałamiającym stylu.

Dustin Johnson na Hawajach zwyciężył z przewagą ośmiu uderzeń nad Jonem Rahmem i za swój triumf zainkasował 1,3 mln dol. Lepiej tego roku zacząć nie mógł.

W niedzielnej rundzie finałowej dał po prostu popis swojego najlepszego golfa. Zaczynał dzień z przewagą dwóch uderzeń, zakończył z ośmioma uderzeniami mniej niż Hiszpan. Reszta była dla niego po prostu tłem. “Jeśli tak będę grał co tydzień, to wygram sporo turniejów”, zauważył.

Johnson skończył turniej z wynikiem -24. Osiem uderzeń to wyrównana największa różnica w historii turnieju, a jednego uderzenia zabrakło mu, by wyrównać turniejowy rekord.

“Zdawałem sobie sprawę, że gram dobrze, a poza tym na tym polu czuję się znakomicie. Miałem świetne drive’y. Jeśli tak będę dalej uderzał, to jestem spokojny”, dodał Johnson.

Dustin daleko i celnie

W jak wielkiej formie jest Johnson mogli przekonać się wszyscy, którzy oglądali niedzielną transmisje. Ale dzięki klipom w social mediach najlepszy turniejowy strzał Dustina Johnsona nie umknie niczyjej uwadze. Na 12. dołku otarł się o albatrosa. Zabrakło centymetrów.

Johnson wygrał swój 17. turniej PGA Tour w karierze. Od lutego zeszłego roku zaliczył pięć triumfów. Do niego należy też najdłuższa seria sezonów z przynajmniej jedną wygraną imprezą – 11 zwycięstw.

Rahm też miał powody do zadowolenia

“Jeśli Dustin jest w takiej formie, to trudno za nim nadążyć”, komentował po turnieju Rahm, który był na Hawajach drugi.

Hiszpan zainkasował 735 tys. dolarów i wskoczył na trzecie miejsce w światowym rankingu golfistów. Jest w ekskluzywnym gronie tych, którzy dokonali tego przed 24. urodzinami.