Czy Adrian Meronk wskoczy do ekspresu do European Tour?

Open de Portugal at Morgado Golf Resort będzie trzecim startem Adriana Meronka w sezonie. Zwycięstwo w Portugalii może przyspieszyć jego karierę.

Dla najlepszego polskiego golfisty sezon w Challenge Tour zaczął się od świetnego piątego miejsca w Kenii w marcu, ale miesiąc później w Turcji, niestety, nie przeszedł cuta. W klasyfikacji generalnej cyklu Meronk wciąż jest jednak wysoko, bo zajmuje doskonałe 11. miejsce. Czołowa „15” na koniec sezonu zyskuje bezpośredni awans do European Tour. Jest więc o co się bić.

Ale jest też droga na skróty i jest nią właśnie turniej w Portimao na północy Portugalii, który na golfową mapę wraca po siedmioletniej przerwie. Wyjątkowość Open de Portugal at Morgado Golf Resort polega na tym, że to turniej niejako zawieszony pomiędzy Challenge Tour i European Tour. Patrząc po puli nagród – wynosi 500 tys. euro – to jest ona najwyższa jeśli brać pod uwagę zawody niższej ligi, ale spośród tych poziom wyżej, czyli European Tour, jest najniższa. Ale nie same pieniądze są tu najważniejsze. Turniej jest klasyfikowany w obu cyklach, a to oznacza, że jego zwycięzca zyska prawo gry w European Tour do końca 2018 roku. A to nagroda, która może odmienić karierę golfową z dni na dzień.

Turniej w Portugalii będzie pierwszym zaliczanym do dwóch klasyfikacji od 2015 roku, gdy odbyły się zawody na Maderze, a triumfował w nich Fin Roope Kakko.

Meronk do gry ma ruszyć w czwartek o godz. 14.20 polskiego czasu. Pójdzie w jednej grupie z Duńczykiem Jeffem Wintherem i Szwedem Niclasem Johanssonem. W piątek zaczną grę o godz. 9.20.

Przeczytaj także: Adrian Meronk: Mój sposób na drive

[fot]fot. Michał Jędrzejewski[/fot]